1
„ – Nie śpiesz się. Chcę, żebyś mi ufała. – Nie ty jesteś problemem. Ja nie ufam sobie.” – „Cień nocy” – Andrea Cremer. ***** Maksa zaskoczyły słowa Antoniny, bo nie oczekiwał od niej tego. Zrobiłby to ponownie, jeżeli ktoś ją by zaatakował lub znalazła się w potrzebie. Nie tylko jej by pomógł, gdyby ktoś inny był w potrzebie zrobiłby to samo. – Nie masz za co, Tola – uśmiechnął się lekko. – Nie chciałbym mimo wszystko, by coś ci się stało. – Nikt do mnie jeszcze nie mówił Tola – zaśmiała się. – Ale podoba mi się to. – Cieszy mnie to, choć wiem, że to zdrobnienie nie należy do twojego imienia, to spodobało mi się i od teraz tak będę do ciebie mówić, jeżeli nie masz nic przeciwko – Tosia od razu się zgodziła. Siedzieli jeszcze chwilę nad jeziorem i rozmawiali o różnych sprawach związanych ze szkołą. Potem postanowili wrócić, bo robiło się już zimno. Maksymilian nie odważył się jak na razie zapytać o sińce, ale też nie chciał być natrętny. Choć jego ciekawo...