1

Nie śpiesz się. Chcę, żebyś mi ufała.

Nie ty jesteś problemem. Ja nie ufam sobie.” – „Cień nocy” – Andrea Cremer.

*****

Maksa zaskoczyły słowa Antoniny, bo nie oczekiwał od niej tego. Zrobiłby to ponownie, jeżeli ktoś ją by zaatakował lub znalazła się w potrzebie. Nie tylko jej by pomógł, gdyby ktoś inny był w potrzebie zrobiłby to samo.

Nie masz za co, Tola uśmiechnął się lekko. Nie chciałbym mimo wszystko, by coś ci się stało.

Nikt do mnie jeszcze nie mówił Tola zaśmiała się. Ale podoba mi się to.

Cieszy mnie to, choć wiem, że to zdrobnienie nie należy do twojego imienia, to spodobało mi się i od teraz tak będę do ciebie mówić, jeżeli nie masz nic przeciwko Tosia od razu się zgodziła.  

Siedzieli jeszcze chwilę nad jeziorem i rozmawiali o różnych sprawach związanych ze szkołą. Potem postanowili wrócić, bo robiło się już zimno. Maksymilian nie odważył się jak na razie zapytać o sińce, ale też nie chciał być natrętny. Choć jego ciekawość zwyciężyła to w końcu zapytał.

Nie chcę się wtrącać zaczął niepewnie. Ale chciałbym dowiedzieć o co chodzi z tymi sińcami? To Kacper ci to zrobił?

Nie chcę o tym mówić dziewczyna westchnęła i zatrzymała się, brunet także przystanął. To nie Markowski, tyle mogę ci powiedzieć. Maks proszę cię tylko o to by nikt nie dowiedział się o tym. O to tylko cię proszę, nic więcej. Mogę ci zaufać?

No dobra, nie powiem i teraz nie będę na ciebie naciskać zapewnił. Pod warunkiem, że wrócimy kiedyś do tej rozmowy i nie będziesz miała żadnych wymówek. Okay?

Szatynka się zgodziła i poprosiła o czas na to. Była mu wdzięczna, że nie naciskał na nią.

Spotkajmy się jutro o 21 w tym samym miejscu co dziś uśmiechnęła się i pocałowała go w policzek. Chciałabym cię lepiej poznać, by ci zaufać.

Młody Krajewski ucieszył się z propozycji i bez żadnych sprzeciwów zgodził się na to. Polubił Antosię już jakiś czas temu, ale nie miał odwagi do niej zagadać. Te wakacje to zmieniły i miał nadzieję, że tak już pozostanie. Chwilę później znaleźli się przy domkach. Niepostrzeżenie udali się do drewnianego budynku. Nie chciało się im siedzieć przy ognisku, więc stwierdzili, że pójdą już spać. Obydwoje mieli dość dzisiejszego dnia. Przystanęli przy drzwiach pokoju dziewczyny. Nowakowska podziękowała mu jeszcze raz, na co brunet uśmiechnął się i pocałował ją w czoło.

Chwilę później Tośka weszła do pokoju i podeszła do swojej walizki. Zabrała kosmetyczkę, piżamę i udała się do łazienki na parterze, która należała do dziewczyn. Za to chłopaków znajdowała się na piętrze. Nastolatka wzięła szybki gorący prysznic i wróciła do pokoju. Od razu się położyła i udała się w krainę Morfeusza.

Za to Maksymilian założył słuchawki i usiadł na parapecie. Zaczął ponownie myśleć o koleżance z klasy. Dziewczyna była bardzo ładna i podobała się mu. Od jakiegoś czasu, gdy szatynka pomogła młodszej koleżance gnębionej przez starszych uczniów, to zmienił o niej zdanie. Po prostu się w niej zakochał. Jakiś czas później do pomieszczenia wszedł jego najlepszy przyjaciel. Brunet uśmiechnął się na jego widok i ściągnął słuchawki.

Co tak znikasz na dłuższy czas? Zapytał Jakub.

A to mała tajemnica, Koniu takie miał przezwisko od nazwiska Koniewski. Co tam chcesz?

Wiesz zaczął. Zrobiło się nudno i zaproponowałem, że zagramy. Tak jak za dawnych czasów grywaliśmy.

Nie chce mi się, stary westchnął i zszedł z parapetu. Sam zagraj, a poza tym nie mam przygotowanego saksofonu. Z gitarą nie ma takiego problemu.

Nie daj się prosić ciemny szatyn popatrzył błagalnie na kumpla.

Nie namówisz mnie zaśmiał się i podszedł do łóżka po piżamę. Zróbmy tak, że w ostatni dzień zrobimy koncert.

Koniewski przystanął na tą propozycję, wziął swoją gitarę i wyszedł z pokoju. Brązowooki brunet udał się do łazienki, wziął prysznic i zmęczony poszedł spać.

*****

Uczniowie rano zjedli śniadanie, a potem udali się na wycieczkę do Olsztyna. Miasto mieściło się około 30 kilometrów od domków letniskowych. Nauczyciele zabrali ich na zwiedzanie. Antonina rozmawiała ze swoją najlepszą przyjaciółką Karoliną Musiał. Dziewczyny szły na samym końcu. Tosia chciała opowiedzieć jej o wczorajszych wydarzeniach. Jaki okazał się Kacper, którego znienawidziła. Wspomniała także o Maksie, któremu była wdzięczna za uratowanie.

Będąc na rynku licealiści podzielili się na dwie grupy z opiekunami. Pierwsza grupa miała zwiedzać miasto, a druga miała pójść do kawiarni i tam spędzić czas. Ponownie na rynku mieli spotkać o godzinie trzynastej. Dziewczyny poszły z grupą zwiedzać miasto. Chodzili po mieście z przewodnikiem i każdy słuchał z uwagą o Olsztynie.

O godzinie 13, każdy zebrał się na rynku i później udali się na obiad. Po posiłku wrócili do domków. Mieli odpocząć, a później udać się nad jezioro popływać. Po godzinie szesnastej każdy był już nad wodą i każdy znalazł sobie zajęcie. Tosia z Karoliną leżały na kocu i opalały się przy tym rozmawiając. Dziewczyny były najlepszymi przyjaciółkami od czasów piaskownicy. Traktowały się jak siostry i mogły polegać na sobie.

Co teraz z Kacprem? Zapytała blondynka.

Zerwał ze mną jak mu nie dałam, więc to skończone westchnęła i posmutniała, ale nie ze względu na to, że nie są już parą. Tylko dlatego, że dopuściła do tego by Markowski się do niej dobrał. Ale cieszę się z tego i teraz nie muszę się nim przejmować. Tak naprawdę nie kochaliśmy się prawdziwie, a on był ze mną tylko po to by mnie wykorzystać. Teraz czas skupić się na nauce, a nie na chłopakach.

Nie mów, że chcesz zrezygnować z facetów? Karola była zaskoczona tym faktem. Nie pragniesz w końcu poznać prawdziwej miłości, uciec od ojca, założyć rodzinę i żyć szczęśliwie?

Ja tego nie powiedziałam szatynka zaśmiała się. Pierwsze to matura, potem studia psychologiczne, dopiero później rodzina.

No może coś w tym jest Musiał także się zaśmiała. Ale do tego wliczasz imprezy? Nie będziesz chyba nudziarą?

Może jakieś imprezki od czasu do czasu.

A co z Maksem?

A co ma być? Chcę go lepiej poznać i tyle. Odwdzięczyć za to, że mnie wczoraj uratował.

Jestem twoją przyjaciółką i znam cię na tyle blondynka nie obwijała w bawełnę. Wiem, że zakochałaś się w nim. Już od początku szkoły pałasz do niego uczuciem, ale nie chciałaś się nawet sama przed sobą przyznać do tej miłości. Chłopak jest przystojny, wysportowany i do tego świetnie się uczy. Ideał, za którym latają laski z liceum. Ty też do nich należysz Tośka i nie wywiniesz się z tego, A poza tym Krajewski od jakiegoś czasu jest w tobie zakochany powiedziała to co od dawna zauważyła w Nowakowskiej, Karolina.

Antonina zastanawiała się nad słowami blondynki. Nie spodziewała się, że dziewczyna przejrzy ją na wylot. Cieszyła się, że ma taką osobę w życiu. Co do swoich uczuć była pewna, ale do Maksa już nie. Uważa, że chłopak ją tylko lubi i nic do niej nie czuje.

Dziewczyny siedziały jeszcze chwilę, a potem postanowiły wskoczyć do jeziora. Posiedziały w wodzie około półgodziny, a potem postanowiły wrócić do domku, bo robiło się zimno. A do tego Karolina musiała także przyszykować dziewczynę na „randkę”. Szatynka niechętnie przystanęła na to, że jej przyjaciółka zrobi ja na bóstwo.

Musiał wybrała dla swojej przyjaciółki błękitną przewiewną sukienkę, czarne trampki i szary sweterek. Upięła jej włosy w kłosa i zrobiła lekki makijaż. Antosia napisała do Maksa, żeby przyszedł nad jezioro o 20, chłopak od razu odpisał, że nie ma problemu i pojawi się tam o umówionej godzinie. Uśmiechnięta i  zadowolona dziewczyna podziękowała Karoli za  pomoc. Piętnaście minut przed dwudziestą wyszła i ruszyła w umówione miejsce.

*****

Młody brunet już tam czekał. Gdy zobaczył Tośkę, uśmiechnął się i podszedł do niej. Przywitał się z nią pocałunkiem w policzek. Dziewczyna lekko się uśmiechnęła i zarumieniła na jego gest. Chłopak rozścielił koc w pobliżu jeziora i chwilę później siedzieli wpatrując się w zachodzące słońce. Oboje mieli nadzieję, że ich znajomość rozwinie się w coś więcej niż tylko przyjaźń.

Antosia odezwał się po dłuższym milczeniu Maksymilian. Zależy mi na tobie i pomimo … przerwał na chwilę, ujął dłoń dziewczyny w swoją i lekko się uśmiechnął. Pomimo naszego złego początku i mojej nieufności do ciebie popatrzyli sobie w oczy. Zakochałem się w tobie, Antonina chłopak pochylił się i złączył ich usta w pocałunek.

Całowali się z najpierw z czułością, a potem z każdą sekundą coraz to bardziej namiętnie. Pragnęli tego już od jakiegoś czasu, ale nie mieli szans na to. Odsunęli się od siebie gdy tylko zabrakło im tchu.

Mnie także zależy na tobie, Maks dziewczyna uśmiechnęła się szczerze, położyła lekko rękę na policzku i na chwilę ponownie złączyła ich usta w krótki pocałunek. Już od początku zaintrygowałeś mnie i spodobałeś mi się. Dlatego już na początku do ciebie zagadałam, ale kiedy mnie odtrąciłeś młodsza dziewczyna westchnęła. Poddałam się po prostu szatynka odsunęła się i położyła na kocu i popatrzyła w niebo, zainteresowała się pojawiającymi gwiazdami.

Przepraszam cię za to brunet pochylił się nad Tośką. Chciałbym teraz to wszystko zmienić, ale czy ty teraz tego chcesz?

No nie wiem, nie wiem zaśmiała się. Może.

Nie daj się prosić, kochanie Maksymilian uśmiechnął się niewinnie. Kocham cię, Antonino.

No dobra Tosia się zaśmiała. Tym mnie przekonałeś. Ja ciebie też kocham, Maksio dziewczyna podniosła się na łokciach i ponownie złączyła ich usta w namiętny pocałunek.

Całowali się przez chwilę, a potem się od siebie odsunęli. Maks się położył, a Nowakowska się w niego wtuliła. Krajewski pocałował ją w głowę. Leżeli przez dłuższy czas rozmawiając o wszystkim i o niczym. Kiedy zrobiło się zimno postanowili wrócić do domku. W międzyczasie postanowili, że na razie nie będą się afiszować, ani ujawniać, że są parą. Kiedy tylko będą gotowi to oznajmią wszystkim,  że ze sobą chodzą. Przystanęli przy drzwiach do pokoju dziewczyny. Pożegnali się szybkim pocałunkiem i rozeszli się każdy w swoją stronę.

*****

W każdy wieczór od niecałych dwóch tygodni spotykali się o tej samej godzinie w tym samym miejscu. Przesiadywali do późnej godziny ciesząc się sobą i wspólną chwilą. Byli w sobie zakochani i obiecali sobie, że mimo problemów jakie będą mieć to będą się wspierać. Antonina uchyliła rąbka tajemnicy, ale nie odważyła się wyznać mu jeszcze całej prawdy.

Dziś był piątek, czyli przedostatnia noc na wakacjach. W niedzielę o godzinie 21 mają wracać już do Krakowa. A dziś para miała ostatnią noc nad jeziorem. Jutro chłopak miał mieć koncert, który obiecał przyjacielowi, że z nim zagra.

Zakochani leżeli przytuleni do siebie na kocu i jak co wieczór patrzyli w gwieździste niebo. Tosia musiała powiedzieć ukochanemu, że jej przyjaciółka domyśla się, że ona się z kimś spotyka. Jak na razie musiała ją okłamywać. Z czego nie była zadowolona, ale jeszcze chwila i od nowego roku szkolnego się ujawnią. Gdy mu powiedziała o sytuacji z Karoliną, a Krajewski ją pocieszył i powiedział, że wytrzymają jeszcze dwa tygodnie z tą tajemnicą, bo jego przyjaciel także coś podejrzewa. Poleżeli jeszcze chwilę, a potem dziewczyna wpadła na pomysł.

Co powiesz na to by się teraz wykąpać? Zaproponowała Nowakowska.

Że teraz?

Teraz zaśmiała się szatynka. Nie daj się prosić zaczęła go błagać.

Zimno jest.

To może inaczej cię zachęcę uśmiechnęła się, wstała i zaczęła się powoli rozbierać.

Chłopak zaczął uważnie się przyglądać ukochanej. Bardzo mu się spodobało to co zaczęła robić. Kochał ją za to, że była szczera, wrażliwa, uparta, waleczna i za to, że miewa nieraz szalone pomysły. Po prostu pokochał ją taką jaką jest. Kiedy ta znalazła się w bieliźnie, ten wstał i podszedł do niej. Objął ją i pocałował czule w usta, a chwilę później jego ręce powędrowały w stronę zapięcia biustonosza. Szybkim ruchem rozpiął górną część bielizny, a potem sam zaczął ściągać z siebie ciuchy.

Nadzy wskoczyli do wody. Czuli się wspaniale przy sobie i szczęśliwi. Nie przeszkadzało im to, że woda była bardzo zimna. Pływali, wygłupiali się i całowali. Kiedy zaczęło być im zimno postanowili wyjść i się ogrzać. Usiedli na kocu, okryli się drugim który przyniosła dziewczyna i wtulili się w siebie by im było ciepło.

Dziewczyna popatrzyła w oczy swojego chłopaka i chwilę później złączyła ich usta w namiętny pocałunek. Oboje pragnęli siebie nawzajem i kochali się, a to było dla nich najważniejsze. Maks popchnął lekko szatynkę na koc. Odsunął się i patrzył na nią prosząc ją o zgodę na dalsze poczynanie. Antonina uśmiechnęła się tym dając mu zgodę. Chłopak odwzajemnił uśmiech i wrócił do całowania swojej ukochanej.

Najpierw usta, a potem z pocałunkami przeniósł się na szyję, a chwilę później schodził coraz to niżej. Na początku zatrzymał się na piersiach. Pieścił je językiem i ręką, a potem schodził coraz to niżej i niżej zatrzymując się na podbrzuszu. Później ponownie wrócił do całowania ust, a jego dwa palce powędrowały w jej intymne miejsce masując je.

To nie był ich pierwszy raz, bo Krajewski miał na chwilę dziewczynę z którą sypiał, ale jej nie kochał. Za to Nowakowska nie chciała zapamiętywać tych dla niej najgorszych chwil, które przeżyła. Teraz chciała to przeżyć z ukochanym.

Kocham cię, Maks wyszeptała mu do ucha. Kochaj się ze mną.

Ja ciebie też kocham, Tosia.

Kiedy oboje byli już na tyle podnieceni i pragnęli siebie jeszcze bardziej. Chwilę później chłopak powoli w nią wszedł. Poruszał się w niej najpierw wolno, a potem coraz to szybciej. Brunet był bardzo delikatny, ale zarazem stanowczy. Maks dawał jej dużo przyjemności, co nigdy nie czuła uprawiając seks. Teraz wiedziała, że kocha się z nim z miłości.

Paręnaście minut później oboje byli blisko szczytowania. Krajewski poruszył się w niej jeszcze trzema mocnymi pchnięciami i wypełnił ją sobą, a chwilę później doszła i ona. Zmęczeni ale spełnieni i szczęśliwi oddychali ciężko, a brunet lekko opadł na nią. Pocałował ją ostatni raz i wyszedł z niej, położył się, okrył ich szczelnie, a ona się w niego wtuliła.

Od trzech dni Antosia myślała nad tym czy nie powiedzieć mu całej prawdy o niej i o jej ojcu. Jak on ją traktuje. Dzięki temu co się dziś między nimi stało i czego w ogóle nie żałuje, postanowiła wyznać mu całą prawdę.

To ojciec mnie bije wyznała bez ogródek. Za to go tak bardzo nienawidzę Tosia rozpłakała się, pozwoliła sobie na wydobycie z siebie tych złych emocji.

Już dobrze, myszko chłopak pocałował ją w głowę. Jestem przy tobie, kochanie.

A najbardziej boję się tego, że jak wrócę do domu to wszystko ponownie wróci i ojciec nie da mi żyć lekko się podniosła i popatrzyła mu w oczy. Teraz przez te trzy tygodnie byłam wolna od niego i przy tobie najszczęśliwsza. Nie chcę z stąd wyjeżdżać, kochanie. Nie chcę wracać do tego piekła, nie chcę cierpieć z bólu który mi ten zwyrodnialec zadaje. Chcę normalnie żyć.

Obiecuję ci, że będę przy tobie i chcę cię wspierać chłopak lekko pocałował ją w usta. Chcę ci pomóc bo kocham cię i wiem przez co przechodzisz, skarbie. Wypłacz się, kochanie. Jestem tu przy tobie szatynka ponownie się w niego wtuliła.

Mam dwóch bracia, którzy zostawili mnie z tym wszystkim samą ponownie wróciła do mówienia o sobie. Po śmierci naszej mamy najstarszy się wyprowadził, a drugi zaś wyjechał do szkoły do Warszawy. Oni byli najważniejsi dla ojca, ja z mamą byłyśmy tylko dla niego ciężarem. Pierwsze znęcał się nad matką, kiedy ja skończyłam 10 lat to i nade mną zaczął. Dwa lata później mama  popełniła samobójstwo zostawiając mnie z tym wszystkim samą odsunęła się od niego, a chwilę później zaczęła się ubierać bo zrobiło się jej zimno, gotowa ponownie usiadła na kocu. Chłopak także się ubrał. Potem po trzech miesiącach od jej śmierci westchnęła i na chwilę przerwała. Zaczęłam dorastać i ojciec to zauważył. A bardzo w tedy przypominałam moją rodzicielkę. Ojciec przychodził do mnie w nocy, najpierw tylko mnie dotykał, potem zmuszał mnie do seksu mówiąc, że to dla mojego dobra ponownie wtuliła się w bruneta i jeszcze bardziej się rozpłakała.

Kocham cię Tośka i będę przy tobie, kochanie Maksymilian próbował pocieszyć swoją dziewczynę. Nie pozwolę cię już więcej skrzywdzić, obiecuję.

Od dwóch lat gdy poznał swoją obecną dziewczynę nie gwałci mnie, ale nadal mnie bije i bardzo dużo wymaga. Patrząc na życie Marty to ona ma naprawdę cudowne życie. Mój ojciec ją naprawdę kocha, bo traktuje ją jak księżniczkę. Robi dla niej wszystko westchnęła. Miałam możliwość ucieczki od ojca, ale nie potrafiłam tego zrobić. Jak to mówią syndrom Sztokholmski. Bo pomimo jakie wyrządził mi krzywdy, to go kocham bo przecież to mój ojciec. Nienawidzę go, ale zarazem kocham.

Wiem kochanie, wiem uśmiechnął się lekko by dodać sobie otuchy. Pomogę ci, skarbie. A teraz chodźmy już, bo jest bardzo zimno wstał, a potem podał jej rękę i pomógł jej podnieść się.

Gdy tylko dotarli do domku było przed pierwszą. Nowakowska zaprosiła bruneta do siebie bo też nie chciała zostawać sama na noc. Cieszyła się, że miała pokój tylko z Karoliną, a jej przyjaciółka miała dziś nocować u swojego chłopaka po małej imprezie w jego pokoju. Postanowili wziąć szybki prysznic i potem położyć się do łóżka. Leżeli przytulenie w milczeniu.

Dziękuję, że jesteś, Maksio szatynka pocałowała go w szyję. Kocham cię i chcę byś pomógł mi przeciwstawić się mojemu ojcu.

Ja ciebie też kocham i chcę by skończyło się twoje cierpienie, kochanie połączył ich usta w czuły pocałunek. A teraz chodźmy już spać, bo jest już późno, a pewnie będę musiał wstać wcześnie i z stąd pójść przed Karolą.

Nie martw się, nie przyjdzie przed jedenastą dziewczyna zachichotała. Tak się umawiałyśmy, więc masz czas nawet i do dziesiątej. Ale żebyś się nie bał to ustawię budzik, okay wzięła telefon i ustawiła budzik na godzinę 10.

Ale to nie zmienia faktu, że trzeba iść spać, myszko brunet także się zaśmiał i pocałował ukochaną w głowę. Kocham cię, dobranoc kochanie.

Dobranoc, miśku.

Antonina odwróciła się na bok, a Krajewski wtulił się w jej plecy. Myślał o całej sytuacji i chciał jej pomóc. Z tymi myślami zasnął, czując że oboje potrzebują siebie nawzajem. Maks także będzie musiał wyznać całą prawdę o swoich problemach w domu, ale na razie musiał się z tym powstrzymać. Najpierw musiał pomóc Tosi.

Za to licealistka długo nie mogła zasnąć, myślała o tym, że musi wrócić od poniedziałku do rzeczywistości i się z nią zmierzyć. Jakiś czas później wyczerpana całym dniem odpłynęła w krainę Morfeusza.


Komentarze

Popularne posty